[T] Problem.

Wszyscy znamy słowa Sokratesa „wiem, że nic nie wiem”, dlaczego więc tak mało osób się do nich stosuje? Nie raz widzieliśmy ludzi, którzy wypowiadają się na tematy o których nie mają zielonego pojęcia, a jednak udają, że wiedzą o czym mówią. Najgorsze w takich ludziach jest to, że jeśli fakty nie są po ich stronie, to tym gorzej dla faktów. Jeśli twierdzicie że się nigdy z czymś takim nie spotkaliście, to wystarczy spojrzeć na polityków i posłuchać jak pierdolą od rzeczy na tematy o których nie mają zielonego pojęcia. Czasami to sprawia fizyczny ból. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ludzie którzy nie mają za grosz pokory, a ich zrozumienie świata ogranicza się do zasad moralnych, które uważają za słuszne, bardzo często zdobywają duże poparcie. W ten właśnie sposób, przez bandę idiotów, eskalacja wszelkich konfliktów na świecie jest nadal istotnym problemem. Gdyby Ci tępi, bezmyślni słudzy boga głupoty, zastanowili się chociaż przez chwilę nad tym czy mają rację, świat od razu stałby się lepszym miejscem.

Przykładem z naszego polskiego podwórka może być Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Nie wiem czy zaglądaliście na ich oficjalną stronę i wszystkie inne, które są finansowane przez ten wytwór ludzkiej indolencji, ale jeśli nie, to nie róbcie tego. Wszystkie postulaty i założenia tej organizacji, są tak bardzo szkodliwe, zarówno dla społeczeństwa jak i samych narkusów, że to woła o pomstę do nieba. Przestarzałe metody działania, brak wiedzy na temat rc, zresztą wiedza na temat klasycznych narkotyków również nie jest oszałamiająca, więc jak mają przeciwdziałać zjawisku o którym nie mają zielonego pojęcia? Mamy XXI w., w momencie kiedy to piszę jest rok 2017, a według ich strony, metody które są przez nich stosowane, powstały w latach 1976-1987. Nie wierzę, żeby przez te 30 lat rozwoju medycyny, a w tym psychologii i psychiatrii, nie powstały skuteczniejsze sposoby radzenia sobie z tym problemem. Właściwie wydaje mi się, że sam bym lepiej pokierował tą organizacją, bo potrafię przyznać się do niewiedzy i słuchać rad mądrzejszych ludzi ode mnie. A takich ludzi jest większość.

Wszystko rozchodzi się o początkowe „wiem, że nic nie wiem”. Uparcie tkwimy w swojej pewności o nieomylności własnych poglądów i nie dostrzegamy popełnianych błędów, mimo że działają one na niekorzyść naszą jak i innych. Życie w zgodzie z zasadą Sokratesa rozwiązałoby wiele istotnych problemów związanych z debilnymi zakazami i nakazami stanowionymi przez nasz nieomylny, wspaniały rząd, który zawsze wszystko wie najlepiej i to specjaliści się mylą, a nie władza. I odnosi się to do wszystkich ekip rządzących Polską od zarania dziejów. Ale sami niestety nie jesteśmy lepsi. Odrobina pokory jeszcze nikomu nie zaszkodziła, do kurwy nędzy.



Kategorie:[T]eksty

Tagi: , , , , ,

3 replies

  1. Dlatego szacun dla psychiatry, który potrafił dać mi cenną acz nie do końca zgodną z literą prawa radę: jeżeli już mam sięgać po dragi to lepiej wybrać sprawdzony, polski stymulant niż rc-ki, których skutków ubocznych nie jestem w stanie przewidzieć (szczególnie długofalowych). Amen

    Polubienie

  2. Odniosłam podobne wrażenia do Twoich, gdy odwiedziłam stronę dotyczącą feminizmu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: