[L] Transmetropolitan.

Komiksy kojarzą się głównie z amerykańskimi wydawnictwami specjalizującymi się w wydawaniu zeszytów z superbohaterami ratującymi ludzkość. Zdajemy sobie sprawę, że to nie jest cały rynek komiksowy i są jeszcze inne tytuły, jak np. „Thorgal” czy „Asterix i Obelix”. Ale jakiś czas temu w Empiku, zupełnie przez przypadek, natknąłem się na to arcydzieło światowego komiksu. Coś tak genialnego nie mogłoby powstać gdyby nie dwóch bohaterów. Dwóch artystów, którzy zmienili oblicze przyszłości. I to dosłownie.

Warren Ellis wraz z Darickiem Robertsonem tworząc „Transmetropolitan” ukazali mi przyszłości. A przynajmniej tak mi się wydaje, że to była przyszłość. Nie jest to utopia nowego wspaniałego świata, ale nie jest to też antyutopia. Czysty chaos. Świat który narysował Darick doskonale ilustruje powiedzenie, że obraz wart jest więcej niż tysiąc słów. Hybrydy ludzi i kosmitów, świadomość człowieka transferowana do milionów nanorobotów, gadające psy czy dwupyskie koty polujące na jaszczurki i palące papierosy. No i nie zapomnijmy o elektrycznych maszynach – tworzycielach, które mają tworzyć niezbędne rzeczy, ale zaczęły tworzyć narkotyki dla siebie samych. Wyobraźcie sobie ćpającą pralkę.

Robertson pomagał również Ellisowi w pisaniu scenariusza. No i tutaj się dopiero zaczyna prawdziwa jazda bez trzymanki. Historie przedstawione w 4 zeszytach, które mam przyjemność posiadać, są po prostu olśniewające. Wyolbrzymianie ludzkich wad w sposób, który jest nie tylko zabawny, ale również inteligentny, a co najważniejsze doskonale obrazuje absurdy naszych czasów. Wulgarność i brutalność, której nie brakuje, pokazuje jaki stosunek ludzie mają wobec siebie. Główny bohater, Pająk Jeruzalem, to po prostu cudowny: chamski, wulgarny, niestroniący od przemocy socjopata, dla którego ważna jest tylko prawda i nienawidzi wszystkiego i wszystkich. Mimo wszystkich swoich przywar jest gościem niesamowicie inteligentnym, który mimo przeciwności, cały czas dąży do celu jakim jest obnażenie kłamstw i fałszu.

Pająk Jeruzalem jest w mojej opinii ucieleśnieniem prawdziwego dziennikarstwa i Hunterem Thompsonem komiksu. Ogólna ocena tego bohatera jednak nie należy do najprostszych. A właściwie nie należałby gdyby nie fakt, że to moja opinia. Jeruzalem jest dla mnie przykładem sprawiedliwości, konsekwencji i osobą jaką zawsze chciałem być. Bezkompromisowy, gotów poświęcić wszystko dla swojej idei, niesamowicie inteligentny i mający dystans do siebie jak i do świata. I możecie mówić, że to po prostu z bólu dupy bierze się jego postawa i możecie mieć rację. Jednak sam fakt, że jest jedną z nielicznych osób, które zauważają jak wygląda świat i stara się walczyć z wszechobecną hipokryzją i kłamstwem powoduje, że jest godzien naśladowania,

Transmetropolitan jest w top3 najlepszych komiksów jaki zdarzyło mi się czytać. I to zarówno od strony fabularnej jak i graficznej. Futuryzm który jest przedstawiony jako antyutopia, widać już dzisiaj na ulicach i w internecie. I jedyne co nam pozostało to mówić na głos prawdę, gdy oni szepczą kłamstwa, gryźć gdy próbują zamknąć nam usta i walczyć gdy chcą nas poskromić. W innym wypadku będzie już po nas.

za_png_20170710_013634

 



Kategorie:[L]iteratura

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: