[T] Dusza.

Napisałem ten tekst żeby znajoma zrozumiała o co chodzi z solipsyzmem, a przynajmniej co ja o tym uważam. Podejrzewam, żę po przeczytaniu będziecie załamani prostotą moich myśli oraz jak bardzo nad oczywistościami się zastanawiam, ale pisanie tego i rozkminianie było dla mnie świetną zabawą. Może kiedyś coś podobnego jeszcze popełnie.

Kilka lat temu, Kartezjusz powiedział „myślę, więc jestem”. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że zmieniając szyk zdania na „jestem, więc myślę”, zmieni się tylko i wyłącznie kolejność słów. Uważam takie podejście za niesłuszne i spłycające ideę Descartesa.

Inna interpretacja jest taka, że rozsądkowe myślenie jest jedynym źródłem prawdy, więc pewne jest wszystko co rozsądkowo możemy stwierdzić. Niektórzy do tej interpretacji dodają nawet Boga. Uważają, że skoro człowiek jest niedoskonały i jest otoczony niedoskonałością, to myśl o bycie doskonałym jakim jest Bóg, mogła zostać zaszczepiona tylko i wyłącznie przez Boga. Całkiem podoba mi się ten koncept, bo odnosi się również do tego, że myśl jest wrodzona w człowieczeństwo tak samo jak idea Boga. Wniosek jaki autor sformułował brzmi „Istnienie Boga jest zatem takim samym pewnikiem jak cogito, ergo sum i jak prawdziwość jasnych i dokładnych twierdzeń odnajdywanych w naszym myśleniu. W przeciwnym bowiem razie Bóg byłby oszustem. Jeśliby nam dał rozum, który by nas stale wprowadzał w błąd, co jest niemożliwe”.

Myślę, więc jestem – zdaniem tym, Kartezjusz potwierdził moje poglądy solipsystyczne. Rzeczywistość poznajemy za pomocą zmysłów i dlatego jesteśmy jej pewni. Jednak (mój ulubiony przykład) istnieją ludzie którzy cierpią na ślepotę barw czyli m.in. daltonizm. Człowiek taki stojąc na czerwonym świetle, nie widzi koloru czerwonego w ten sam sposób jak my go widzimy, ale wie, że ten odcień (który dla niego jest tym, czym dla nas pomarańczowy ) jest określany mianem czerwonego. Idąc tym tropem, stwierdziłem, że każdy z nas może widzieć inne kolory, a nazywamy je tym samym słowem tylko dlatego, bo zostaliśmy tego nauczeni, tak samo jak daltonista został nauczony koloru czerwonego.

Już wiemy, że kolory możemy odbierać subiektywnie, więc skąd pewność, że inne wrażenia zmysłowe odbieramy wszyscy tak samo? Może to co ja odczuwam jako chropowate, ktoś inny odczuwa jako gładkie, ale nazywamy to w ten sam sposób? Stwierdziłem, że przecież przekazujemy sobie informację na ten temat, więc mamy możliwość porównania naszych odczuć. Brnąłem dalej i dotarło do mnie, że przecież nie przekazujemy sobie informacji o naszych odczuciach. Przekazujemy informację do czego porównujemy nasze odczucia, a nie same odczucia. Wróćmy do koloru czerwonego. Jak wygląda czerwony? Jak krew. Wszyscy się zgodzimy, że krew jest czerwona. No ale skoro daltoniści widzą czerwony inaczej, stwierdzenie „krew jest czerwona, więc czerwony wygląda jak krew” możemy zmienić na „krew jest pomarańczowa, więc pomarańczowy wygląda jak krew” i będzie również poprawne. Co prawda tylko dla daltonistów, ale ten przykład doskonale obrazuje subiektywizm postrzegania rzeczywistości za pomocą wzroku. Niestety ta niedoskonałość jednego zmysłu przekłada się na wszystkie inne zmysły. Każde wrażenie zmysłowe które odbieramy za pomocą narządów do tego przeznaczonych możemy odczuwać w inny sposób, a tylko określać je tą samą nazwą i nie ma możliwości żeby to sprawdzić.

Ponadto nasze zmysły można oszukać w tak banalny sposób, że zwątpienie przyszło do mnie samo. Co się dzieje, gdy wypijemy kilka piw czy zarzucimy jakiegoś draga? Całkowicie zmienia to nasze postrzeganie zmysłowe i nasz tok myślenia. Niewielka ilość substancji chemicznej, tak zmienia działanie mózgu, że rzeczy zaczynają całkowicie inaczej wyglądać, muzyka zaczyna inaczej brzmieć, a nawet jedzenie zaczyna inaczej smakować. I naprawdę niewiele potrzeba aby osiągnąć taki efekt.

Ale istnieją również komory deprywacyjne, w których człowiek jest odcinany od wszystkich rodzajów bodźców, a po pewnym czasie mózg zaczyna sam tworzyć nieistniejące dla obserwatora, części rzeczywistości. Za przykład może również posłużyć sen. Czy śniąc zdarzyło wam się kiedyś NIE wiedzieć, że śnicie? Cały wykreowany świat staje się naszą rzeczywistością. Dlaczego więc, drogi czytelniku, żyjesz w przekonaniu, że sen jest snem, a rzeczywistość jest rzeczywistością? Jak widzicie, bardzo łatwo zakwestionować nie tylko obiektywizm naszego postrzegania, ale również rzeczywistość samą w sobie.

Zacząłem mówić o „cogito, ergo sum”. Skoro nie możemy być pewni naszych zmysłów, jak możemy stwierdzić, że istniejemy? No właśnie. Myślimy. Myślimy niezależnie od tego czy nasze zmysły działają, są oszukiwane czy odcinane są bodźce. W każdym stanie upojenia, naćpania, snu czy trzeźwości, każdy człowiek myśli, mimo że może się wydawać inaczej obserwując niektóre jednostki.

Gdy w wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń straciłem przytomność, czas przestał istnieć. Ocknąłem się i nie miałem pojęcia ile czasu minęło odkąd upadłem. Przespałem całą noc czy może minuta drzemki? Nie istniałem przez jakieś 3 minuty. Zero myśli. Zamknąłem oczy i otworzyłem je, pomiędzy tymi czynnościami nie ma nic, nawet iskierki istnienia, całkowita nicość. Bo przestałem myśleć.

Z tych wszystkich powodów, „cogito, ergo sum” według mnie znaczy nie tyle, że nasze istnienie sprawia, że myślimy, tylko myślenie sprawia, że istniejemy. Niedoskonałymi zmysłami nie jesteśmy w stanie określić istnienia, tylko umysłem możemy to zrobić.



Kategorie:[T]eksty

Tagi: , , , , ,

6 replies

  1. „wstydzesietego” w tagu? xD
    Ja mam troche inne myślenie. Uważam, ze człowiek nie wszystko może ogarnąć rozumem. Czymś takim jest właśnie Bóg i dusza. Natomiast spodobało mnie się to zdanie „Uważają, że skoro człowiek jest niedoskonały i jest otoczony niedoskonałością, to myśl o bycie doskonałym jakim jest Bóg, mogła zostać zaszczepiona tylko i wyłącznie przez Boga”. Nie jest powiedziane, ze człowiek ma wiedzieć więcej niż Bóg, nie jest powiedziane, ze Bóg chce by człowiek wszystko wiedział i nie jest powiedziane, ze musiałby być oszustem, żeby tak było.
    PS. Czuję się zaszczycona, ze stałam się inspiracją xD

    Polubienie

    • Jeśli zakładamy, że Bóg jest Bogiem biblijnym, to ktoś tu księgi rodzaju nie zna 😛 No i bóg nie chciał żeby człowiek wiedział cokolwiek. W końcu zabronił jeść owocu z drzewa poznania, a za zjedzenie go człowiek został wygnany z raju. No i tutaj problem się pojawia, bo jeśli nie jesteśmy w stanie czegoś rozumem objąć to nie możemy tego ogarnąć w żaden inny sposób. Rozum jest kluczem do całego postrzegania. A ten tag dałem, bo jak dla mnie to poruszałem kwestię w taki sposób jak pierwszy lepszy gimnazjalista, ale lepiej nie umiałem 😛

      Polubienie

  2. Ale czy ta dobroć trochę się nie kłóci z masowymi mordami, które robił i które będzie robił? A ze sprawiedliwością to chociażby naród wybrany – gdzie tu sprawiedliwość, żę jeden jest wybrany? Czy z nowego testamentu „pierwsi będą ostatnimi” To ma być sprawiedliwe?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: